No to ja jako zaciekły gracz (głównie starszych pozycji, ale jednak

) opiszę po troszku:
W życiu są dobre chwile...:- Red Faction - Pierwsza strzelanka 3D, po prostu genialna. Tak jak nie lubię FPSów, tak w to się zagrywałem i przeszedłem

- FIFA 98: Road to the World Cup - Do teraz się zagrywam. Gra na hali jest boska, a widok niektórych akcji zabija... śmiechem

Tak czy siak grzechu warta.
- Baldur's Gate 2: Cienie Amn - Pierwszy RPG. To była miłość od pierwszego wejrzenia.
- Diablo II - Świetna odskocznia, genialna gierka.
- Wolfenstein 3D - Przy tej grze spędziłem tyle czasu, ile się dało

Stara, ale koniecznie trzeba zagrać. Kiedy zza zielonych pastelowych drzwi wyskakuje Niemiec ze swoją miną "ooo!", naprawdę skacze ciśnienie

Śmiejcie się, ale to JEST genialna gra.
Pojawiłyby się tu też: Syberia, Tomb Raider (chyba coś nie tak z pisownią, ale to nic xP), Blake Stone, Podróż do wnętrza ziemi albo Emergency 1
...i te, o których wolałbyś zapomnieć...:- The Sims - Nigdy nie zrozumiem fenomenu tej gry. Podziwiam Willa Wrighta za pomysł i biznes, jaki wokół tego rozkręcił, ale jak można w to grać? ^^
- Wnerwiony Działkowicz - Wrzuciłem jako ciekawostkę, zawiodłem się srodze. Zdecydowanie przereklamowana, nie widzę w niej żadnych plusów.
- Kurka Wodna - jw., tylko bardziej bez sensu.
- Hopmon - mało znana gra platformowa, ale znienawidzona przeze mnie z jednego powodu: moja siostra przeszła to parę razy (czterdzieści parę poziomów) i tyle czasu nie było mnie przy kompie ;(
- Duke Nukem 3D - Świetna gra, ładna grafika, sporo broni, fajni przeciwnicy. Czemu tutaj? Ano dlatego, że nigdy nie byłem w stanie jej przejść. Zawsze padałem dość wcześnie. Nie wiem czemu, ale z tą grą się umęczyłem i nic z tego nie wynikło. Tutaj kolejny śmiech, no ale nie mogłem
...ale zawsze warto grać!Howgh!